|
CBA – jajeczko częściowo nieświeże |
|
|
|
|
Written by Administrator
|
|
Tuesday, 23 June 2009 16:14 |
|
There are no translations available. Trybunał Konstytucyjny nie miał wątpliwości – zaskarżona przez SLD ustawa o powołaniu Centralnego Biura Antykorupcyjnego jest częściowo niezgodna z konstytucją.
Definicja korupcji z ustawy o CBA, która pozwala na ściganie nawet tych prywatnych przedsiębiorców, którzy nie korzystają z publicznych środków, ponadto niektóre inne przepisy ustawy oraz rozporządzenie do niej, na mocy którego CBA może bez ograniczeń korzystać z baz danych (np. ZUS-u) - są sprzeczne z konstytucją i konwencjami europejskimi dotyczącymi korupcji - orzekł Trybunał Konstytucyjny. Tzw. oględziny mieszkań czy nieruchomości wykazanych w oświadczeniach majątkowych osób publicznych są niezgodne z ustawą zasadniczą. Uznanie za sprzeczne z prawem obiecywanie korzyści, także w obrocie gospodarczym, jest również niezgodne z konstytucją. Politycy Prawa i Sprawiedliwości, dla których CBA było sztandarową instytucją IV Rzeczpospolitej – robią dobrą minę do złej gry. „CBA się sprawdziło!” – mówił rzecznik klubu PiS Mariusz Błaszczak. „Sędziowie nie potwierdzili oskarżeń SLD, że jest to policja polityczna. Po prostu proces tworzenia prawa w Polsce nie jest doskonały i dobrze, że Trybunał chce, by było ono jeszcze lepsze. Trzeba teraz do ustawy wprowadzić korekty” – tak uważa były koordynator do spraw służb specjalnych Zbigniew Wassermann i zarzuca PO, że to na jej wniosek w ustawie znalazła się definicja korupcji. Przypomnijmy, że w istocie to Julia Pitera domagała się definicji korupcji. Tyle, że nie takiej, jaka znalazła się w ustawie o CBA. A zatem według PiS ściganie niezdefiniowanego przestępstwa jest jak najbardziej właściwe. Ten pogląd jest, widać, tak trwały jak wiara w geniusz Prezesa i wszechmoc Układu. A że to i owo nie jest konstytucyjne? W końcu jajeczko z anegdoty też jest tylko częściowo nieświeże. A poza tym całkiem świeżutkie, choć niejadalne. Piotr Rachtan |